zmrużyłam oczy, żeby ciebie odnaleźć
wśród pejzaży nocy bezsennych
w procesji minut zlęknionych
myśli składanych jak do modlitwy
o usta oczy boga przedswitów
ja- biała od rozmyślań
przystępuję do ciebie krokiem niepewnym
przystepuję do twoich powiek-
- wieczorami kryją w sobie słońce
promienie toną ci w źrenicach
myśli o tobie wypełniają końce moich palców
moich włosów
trudno uwierzyć że kiedyś mogło ciebie nie być
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz