sobota, 11 sierpnia 2012

Artykuł I

Psychopaci o wąskich źrenicach
„Warsztaty z szycia pluszaków, kuchnia azjatycka, Japan Quiz oraz praktyczne konkursy, w których nastoletnie dziewczyny udają lesbijki, a chłopcy homoseksualistów. I to wszystko w naszych szkołach”- w taki sposób zaczyna się artykuł w najnowszym wydaniu Przewodnika Katolickiego o tytule: „Armagedon nadchodzi!”
O co chodzi autorce czterostronnicowego tekstu?  Pani Magdalena Guziak- Nowak pisze o odbywających się w Polsce od 1997 roku zjazdach miłośników mangi i anime, zwanych popularnie konwentami. Są to z reguły dwu-, trzydniowe spotkania, które gromadzą nawet do trzech tysięcy uczestników, w zależności od podejmowanej tematyki i wielkości bazy lokalowej. Są to imprezy odpłatne, z wczesniejsza rezerwacją, a weekendowy udział kosztuje kilkadziesiąt złotych. W artykule o złym wpływie japońskiej kultury na dzieci i młodzież wypowiada się pani Małgorzata Więczkowska - pedagog, która porusza w swoich publikacjach problemy wychowawcze.  Po ukazaniu się jej pracy „Zagrożenia cywilizacyjne - manga i anime” w miesięczniku „Wychowawca”, została nazwana „ultrkatolem”, a jej naukowe wnioski „zlepkiem o zabarwieniu demagogicznym”. 
            Nawiększym niebezpieczeństwem jakie płynie z M&A ma być wzrost zainteresowania gatunkami yuri i yaoi- sa to gatunki, w których fabuła dotyczy związków lesbijskich i gejowskich. Autorka artykułu przekonuje, że dla niektórych stają się one sednem ich życia. – A to - jak dalej pisze - prowadzi do uzależnień, które powodują duchowe kalectwo.  Krytycyzm do sztuki komiksu jest jednak złagodzony faktem, że na Światowym Spotkaniu z papieżem w Madrycie w 2001 roku, był rozdawany młodzieży komiks o Benedykcie XVI, narysowany kreską mangi. – Manga i anime mogą być ubogaceniem- dodaje pani pedagog.
            Artykuł w „Pk” przeczytałam z uśmiechem, ale i z lekkim zażenowaniem. Tygodnik religijny nosi idee równoległe z nauką Kościoła. Jednak przestrzeganie przed sztuką japońskich komiksów, które mają być źródłem promującym okultyzm i magię oraz nazywanie ich bohaterów  „psychopatami o wąskich źrenicach” to bliski krok do nauczań popularnego ks. Natanka, który otrzymał karę suspensy od kard. Dziwisza.  Generalizowanie jest chyba jedną z domen Polaków, a rodzajów mang jest mnóstwo. Fanów zresztą też, bo manga nie jest jedna i dla wszystkich.

Taki diabeł straszny, jak go malują - japończycy...
Gatunki większości mang zbieżne są z gatunkami obecnymi w komiksie zachodnim. Są jednak pewne gatunki charakterystyczne dla komiksu japońskiego, które pojawiają się w nim częściej. Słyszałam o dwudziestu rodzajach mang, każdy kupujący komiks powinien mieć świadomość z jaką tematyką się zetknie. Tak samo jak w filmach czy też w książkach. Gakuen Mono - ich treść to zwykle dramaty młodzieży uczącej się; Geika - określa się tym terminem wszystko, co podpada pod tak zwaną "przygodówkę". Gatunek raczej preferowany przez męską część czytelników. Właśnie w tym gatunku zamieszcza się Dragon Balla. Spocon to manga sportowa. Często traktowana jest jako popularyzator sportowego trybu życia i współpracy w drużynie. Gurmet to szkoła kuchni i to w najlepszym stylu. Niektóre wydania gurmet manga to prawdziwe książki kucharskie. Coś mocniejszego to trzy rodzaje Hentai, po polsku jak i po japońsku oznacza po prostu pornografię, jest zwykłe Hentai, soft oraz hard- podteksty seksualne w niektórych mangach wcale nie są ukrywane. Niestety seks i przemoc w anime to główne hasło przeciwników japońskiej animacji. Ta grupa polskiego społeczeństwa poprzez swoją nieznajomość tematu chce usunąć z ojczyzny "zło" tkwiące w anime. Oczywiście głównym założeniem jest uznanie fanów mangi za sektę, a anime za dzieło szatana, co spowodowałoby ogólną dezaprobatę społeczeństwa.
Część osób, które świadomie sięgają w Polsce po anime i mangi, to  miłośnicy erotyki i pornografii. Wystarczy wpisać w przegladarkę „anime” czy też „manga” – niestety zapewne kilka linków będzie traktowało tematykę erotyczną. Linki te umieszczają osoby,  które poprzez swe witryny chcą jednym słowem zarobić…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz