Brzydzę się mnogości. Fizycznie i nie tylko fizycznie. Nie jestem wieloma kobietami, chcę być jedną bo jestem jedną kobietą. Nie chcę wielu mężczyzn. Chcę jednego. Chciałabym. Nawet tańczyć nie chcę z wieloma, nie chcę opierać się o wiele męskich ciał. Bo ja temu mężczyźnie chciałabym dać zwyczajnie, tak najzwyczajniej w świecie- jak prezent na urodziny- całe moje życie. Bez reszty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz